środa, 25 marca 2015

Dlaczego?

      Nie wiem czy powinnam się witać, czy może nie. Nie zależy mi jakoś szczególnie żeby ktoś to czytał, bo będę tego bloga prowadzić bardziej dla siebie. Chcę pisać o moich porażkach, zwycięstwach, o moich staraniach, zawodach i kompleksach. Będzie to swego rodzaju pamiętnik, który chciałabym żeby motywował mnie do dalszej zmiany siebie. Jak pewnie możecie się domyśleć, nazwa bloga ma swój powód, o którym pewnie zaraz napiszę.


A teraz kilka rzeczy o mnie.
  • Mam na imię Ola, ale będę podpisywać się Ori [czyta się: Uri].
  • Mam prawie 16 lat, i nie. Nie jestem jedną z tych lasek które popadają w depresje bo nie widzą sensu życia. Jestem tego całkowitym przeciwieństwem. I nie, nie tnę się, choć może kiedyś poruszę ten temat, bo na dobrą sprawę jest chyba co druga osoba ma z tym do czynienia. Może nie osobiście, ale jednak.
  •  Przy wzroście 165 cm, ważę [przed chwilką się zważyłam] równe 83kg. I mimo iż na tyle nie wyglądam, to i tak drobna nie jestem więc postanowiłam od jakiegoś tygodnia spiąć dupę i zaczęć dziać, bo nikt za mnie tego nie zrobi.
  • Jak pewnie się domyśliłeś [choć może tez nie], będę wrzucać tutaj codziennie co aktualnie robię, o czym myślę, co zjadłam, ile biegałam, ile ważę. A co tydzień będę zapisywać moje wymiary.
    Aktualne są takie:
    talia: 80cm
    biodra: 109cm
    uda: 65cm
    bicepsy: 32cm
    biust: 104cm
    łydki: 42cm

    Jeśli mam być szczera, jeszcze jakieś dwa tygodnie temu ważyłam 86kg i w tedy moje biodra miały 112cm, uda- 69cm, a bicepsy- 34cm. Wiem że to mało, bo sama nawet różnicy nie widzę, ale obiecuję że postaram się mocniej!
  • Jeśli chodzi o mój motywator to jest to koreańsko- chiński zespół EXO. Pewnie jeszcze kiedyś się o nim rozpiszę, ale dzisiaj to po prostu takie wprowadzenie, wiec tak chciałam tylko wspomnieć o czymś co dawało/ daje mi siłę. Z jednej strony mogłabym napisać że odchudzam się dla nich. Że dla nich chcę być piękna... Ale z drugiej strony brzmi to trochę pusto, nie? Ale taka prawda. Nie patrzeć na otoczenie, to ja w swoim ciele czuję się dobrze. Nie wyglądam na tyle ile ważę, normalnie uczęszczam na wf [radzę sobie bardzo dobrze], i ciuchy w rozmiarze 42 mi nie przeszkadzają ;) Jednak mimo wszystko, kiedy będę szczuplejsza, poczuję się jeszcze lepiej!
  • Już jutro wrzucę pierwszą notatkę w której opiszę jak minął mi dzień i co [dla mnie] najważniejsze: co zjadłam, ile schudłam i ile ćwiczyłam ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz